Librae imperant...
Forum miłośników książki

Beletrystyka - Henryk Sienkiewicz i jego twórczość

Arwen Telcontar - 2004-08-08, 21:45
Temat postu: Henryk Sienkiewicz i jego twórczość
Twórczość Sienkiewicza. Zmora uczniów. Z rozmów z moimi znajomymi wynika, że jest to lektura o najmniejszym procencie uczniów, którzy przez nią przebrnęli. Z mojej klasy "Ogniem i mieczem" przeczytały 3 osoby (w tym ja), a "Krzyżaków" 5 osób (w tym ja). Mnie osobiście te książki się nie podobały, a za napisanie "wzorcowej recenzji krytycznej" "Krzyżaków" dostałam 6 (zjechałam ich dokładnie, ale argumenty były). A Wy co sądzicie o tych książkach? Mnie u Sienkiewicza denerwują ZBYT długie opisy, które przy tym specjalnie nie pobudzają mojej wyobraźni (u Tolkiena opisy są tak obrazowe, że od razu staje przed oczami dane miejsce). Poza tym Sienkiewicz dość niezgrabnie łączy sceny batalistyczne z opisami, a postacie są bardzo papierowe i jednoznaczne. A Wy co sądzicie :?:
Freyja - 2004-08-09, 22:06

Ja uważam.... że trzeba być geniuszem, żeby opisywać tak przyrode jak Sienkiewicz.
Opisy są długie, ale po to by wszystko pokazać jak najdokładniej, najbardziej szczegolowo przyrode.
[jeszcze potem dopowiem, a teraz musze isc]

Karola - 2004-08-10, 17:07

Ja osobiście uważam, że powieści Sienkiewicza mają zbyt długie opisy i to nie tylko przyrody, ale też ludzi czy walk. Niestety moja nauczycielka polskiego uwielbia Sienkiewicza i omawiamy jego ksiązki bardzo dokładnie, dlatego każdy musi zmusić sie do ich przeczytania. Przez "W pustyni i w Puszczy" jeszcze jakoś przebrnęłam ( nie było tak źle), ale "Krzyżacy" to dla mnie katorga. :evil:
Arwen Telcontar - 2004-08-10, 21:44

Cytat:
Ja uważam.... że trzeba być geniuszem, żeby opisywać tak przyrode jak Sienkiewicz.

Wyjątkowo nudnym IMHO geniuszem.
Cytat:
Przez "W pustyni i w Puszczy" jeszcze jakoś przebrnęłam ( nie było tak źle), ale "Krzyżacy" to dla mnie katorga.

W sumie to Krzywi Prostacy nie byli tacy źli w porównaniu ze "Szpilką i zapałką" :D

Antygona - 2004-08-28, 21:58

A więc ja mam zamiar przeczytać Trylogię Sienkiewicza, ale skończy się pewnie na zamiarach. Mój znajomy zachwalał bardzo te książki, ale mnie nie podoba się styl pisania Sienkiewicza. Można to wszystko napisać krócej o kilkadziesiąt stron.
Arwen Telcontar - 2004-08-29, 21:09

Ojej, jednak nie będzie tak, że nie zostawię na Heniu suchej nitki. Został jedna sucha niteczka. Jedna z moich ulubionych postaci literackich, Błyskotliwy, inteligentny, dowcipny, świetnie skonstruowany. Jeszcze jedno słowo i nic nie trzeba dodawać. Petroniusz. :mrgreen:
Thoronnil - 2004-08-30, 09:07

"W Pustyni i w puszczy"? wspaniala ksiazka, jedna z najlepszych przygodowych, jakie dane mi bylo przeczytac. Stad tez doprawdy nie rozumiem, co wy chcecie jej zarzucic? Bardzo dobre opisy miejsce, ciekawa akcja, tlo historyczne, motyw wedrowki, dramatyzm. 2 lub 3 razy bylem urzeczony. Jesli o "Krzyzakow" - podobnie. Moze wydaje sie to byc dziwne, ale czytalem te ksiazke dwukrotnie. Postaci wcale nie sa papierowe, co wiecej, sa bardzo rozbudowane i urozmaicone - Jurand. Rowniez bardzo ciekawy motyw wedrowki, opisy przyody i miejsc, akcja. Momentami tylko natrafia sie na dluzyzny. IMNVHO najwieksze polskie dzielo epickie. A zarzut Karoli o dlugosci walk jest po prostu smieszny, skoro jednym z motywow glownych jest wojna z Krzyzakami.
Arwen Telcontar - 2004-08-30, 14:59

Cytat:
Postaci wcale nie sa papierowe, co wiecej, sa bardzo rozbudowane i urozmaicone - Jurand.
Tak, sztandarowa linia obrony, bo przecież Jurand, jego przemiana psychologiczna, dramat ojca, któy stracił najpierw żonę, potem ukochaną córkę, a potem jeszcze zdrowie. Ale przy tym on ani chwili nie ma wątpliwości. Na tym polega słabość większości Sienkiewiczowskich postaci. Że z góry wiadomo co zrobię, co postanowią, jak postąpią. A nawet jeśli mają postępować dobrze, to dlaczego nie wahają się ani przez chwilę. Rozumiem, może się zdarzyć kilkoro takich superhero, superludzi, szlachetnych, szczerych itd., ale u Sienkiewicza prawie każdy, kto jest dobry, jest dobry już do końca (może wyłączając Diedericha, Konrada von Jungingena i de Fourcy'ego). Można mi teraz zarzucać, że we "Władcy Pierścieni" wiele postaci również jest tak jednoznacznych. Ale nie są one aż tak do końca przewidywalne i zastanawiam się, co wybiorą, jak postąpią. Tymczasem u Sienkiewicza ani przez chwilę nie mam wątpliwości, co zrobi Jagienka, jak postąpi Jurand, co postanowi Zbyszko. :mrgreen:
Monika - 2004-08-30, 19:43

Wydaje mi się, że odrobinę temat zboczył na niewłaściwą drogę... Tematem dyskusji jest Henryk Sienkiewicz, a nie wyłacznie jego dzieła.

Twórczość Sienkiewicza nie nalezy do gatunku mi najbliższego, ale mam do niej ogromny szacunek. Nie powinno się zapominać, że autor żyjący na przełomie wieków XIX i XX tak doskonale umiejscowił i delikatnie oprawił w fakty swoje powieści. Wyglądają one tak autentycznie, że niejeden uczeń pewnie mylił okres, w którym żył Litwos.
Qua Vadis, Krzyżacy, Trylogia, W pustyni i w puszczy tak dobrze nam znane z książek i kina są stworzone przez jednego człowieka, który zgłębił wiedze o wydarzeniach i życiu codziennym tamtych, tak różnych od siebie okresów i miejsc.

Nie odważyłabym się napisać powieści, ktorej akcja toczy się w Starożytności lub Średniowieczu. A on podjął to ryzyko i do dzisiaj jego imieniem nazywa się szkoły i ulice.
Jest jednym z czołowych pisarzy polskich - nie zapominajmy o nagrodzie Nobla.

Dlatego myślę, że odrobinę pochopnie niektórzy wyrażają tak ostre i jednoznaczne sądy.
zawsze jego sposób wyrażania uczuć i wyższych wartości mnie wzruszały.
Nie wielu potrafi tak pisać o godności, honorze, patriotyzmie, miłości i przyjaźni.

A sceny walk, czy opisy przyrody są przede wszystkim dowodem jego wszechstronności.

Jedną z jego nowel, która szczególnie mi teraz się przypomina jest ,,Janko Muzykant"
może to z powodu, że chodzę do mojej ukochanej Szkoły Muzycznej i temat rozwijania talentu, powołania czy pasji jest mi bliski, a Sienkiewicz opisał ten problem bardzo trafnie.

Thoronnil - 2004-08-30, 19:47

Arwen Telcontar napisał/a:
Cytat:
Postaci wcale nie sa papierowe, co wiecej, sa bardzo rozbudowane i urozmaicone - Jurand.
Tak, sztandarowa linia obrony, bo przecież Jurand,


Jurand byl chyba najwieksza postacia z sienkiewiczowkich "Krzyzakow", dlatego poszedl "na pierwszy ogien". pamietaj jednak o Sanderusie, De Lorcherze i Zbyszku. Miejscami przeciez zaskakuje swoim postepowaniem. Stwierdzisz pewnie, ze dyktuje nim latwy rycerski kodeks? Owszem. Tak samo zreszta, jak Mackiem, Hlawa. Przypomne Ci jednak, ze w sredniowieczu honor byl czesto jedyna rzecza, jaka czlowiekowi pozostala. To on narzucal postepowanie. To podlug niego ludzie robili tak proste i przewidywalne rzeczy, o jakich pewnie mowisz. Stwierdzenie o papierowosci wynika z glebokiego niezrozumienia obyczajow rycerskich. Czy kazda postac musi byc skonstruowana na te, ktora to, taragana watpliwosciami przezywa w koncu cos traumatycznego i ulega przemianie? W Krzyzakach znajdziesz i te postaci, i te. A nawet, jesli przewaza (POZORNA!) banalnosc, to pamietaj, ze prostota nie jest zlem

Arwen Telcontar - 2004-08-30, 21:55

Cytat:
Stwierdzenie o papierowosci wynika z glebokiego niezrozumienia obyczajow rycerskich.

No tak, ale każdy normalny człowiek o jako takiej wrażliwości i jako takim naturalnym instykcie, który dąży do przetrwania, nie wypełnia poleceń dla niego w pewien sposób niewygodnych bez nawet sekundowego zająknięcia, zawahania. A tego u Sienkiewicza prawie nie ma. a po prostu nie wierzę, że wszyscy rycerze byli tak idealni i bez nawet momentu wahania wypełniali zalecenie kodeksu nawet w sytuacjach, gdy mogli za to zapłacic życiem. Ok, niech sobie postepują honorowo, ale nie uwierzę, że nigdy się nie zawahali.

Antygona - 2004-09-09, 20:32

Arwen, nie uważałaś na lekcji, Sienkiewicz pisał książki ku pokrzepieniu serc, o postaciach, które miały być pewnym wzorcem dla ludzi współczesnych Litwosowi. :roll:
Arwen Telcontar - 2004-09-09, 21:10

Antygono, niech sobie będą ku pokrzepieniu serc, ale czemu muszą być aż tak ninaturalne? Dla mnie bardziej ku pokrzepieniu serc byłoby, gdyby Sienkiewiz ukazał wątpliwości, które się pokonuje, dobry wybór po chwili wahania, że można słabości przezwycięż, ale może po postu mam inną metalność niż ludzie jemu współcześni :D :mrgreen:
Antygona - 2004-09-13, 20:25

Cytat:
może po postu mam inną metalność niż ludzie jemu współcześni


Strzał w dziesiątkę, Arwen. My nie żyjemy w nieistniejącej Polsce, my nie walczymy o niepodległość, my nie buntujemy się przeciw obcej władzy. "Wolność albo jest pełna, albo jej nie ma wcale". Może i te słowa są prawdziwe, ale jednak my nie jesteśmy aż tak ograniczeni jak ludzie współcześni Sienkiewiczowi. Inna mentalność, to wszystko.

Arwen Telcontar - 2004-09-16, 20:20

Cytat:
Strzał w dziesiątkę, Arwen. My nie żyjemy w nieistniejącej Polsce, my nie walczymy o niepodległość, my nie buntujemy się przeciw obcej władzy. "Wolność albo jest pełna, albo jej nie ma wcale". Może i te słowa są prawdziwe, ale jednak my nie jesteśmy aż tak ograniczeni jak ludzie współcześni Sienkiewiczowi. Inna mentalność, to wszystko.

Ale nadal uważam, że bardziej mobilizujący byłby żołnierz, który ma chwile zwątpienia, a jednak je pokonuje, a nie nieskalany ideał. Ale to tylko IMHO :D
Natomiast ze zdziwieniem stwierdzam powoli, że Quo Vadis jest genialne. Może ten wstręt do Trylogii i Krzyżaków wynika z faktu, iż nie są to czasy mi bliskie - zdecydowanie wolę starożytność :D

Antygona - 2004-09-16, 21:05

Odbiegając trochę od tematu Sienkiewicza stwierdzam, że lepiej o starożytności pisał Robert Graves w książkach "Ja, Klaudiusz" oraz "Klaudiusz i Messalina". Ale to tylko IMHO :mrgreen:
Amarië - 2004-10-31, 19:52

Cytat:
Jak żaden inny pisarz polski rozsławił po świecie nie tylko własne imię, ale także nasz kraj. Utwory jego tłumaczono na ok. 40 języków. Przetłumaczono nowele i Trylogię, Bez dogmatu i Krzyżaków, ale wszelkie rekordy w zakresie ilości przekładów i wydań pobiło oczywiście Quo vadis.


Cytat:
Z UZASADNIENIA NAGRODY:
Otrzymał ją za "wybitne osiągnięcia w dziedzinie eposu" i - jak podkreślił jeden z jurorów - "rzadko spotykany geniusz, który wcielił w siebie ducha narodu".


A Wy mówicie, że opisy Sienkiewicza są nudne i za długie? LITOŚCI! Ręce i szczęka mi opada jak co niektore komentarze czytam. Ja wiem, ze to osobiste oczywiscie zdanie, ale mowic tak o opisach kogos tak wielkiego jak Sienkiewicz, to UHH! :P

"Quo Vadis" oczywiscie jest ulubioną moją jego książką.
POdkreslam, opisy po to by przyblizyc wszystko, pomoc wyobrazni, tego nigdy dosyc :wink:
Z tego wychodzi, ze twórczosc Sienkiewicza jest dla wytrwałych :twisted:

Milady - 2004-11-02, 14:20

Czy Sienkiewicz jest nudny czy rozwlekły to juz sprawa gustu i nie mnie o tym decydowac. Mnie osobiście wydał sie zachwycajaco barwny... Pierwszy raz czytalam jego ksiazki, Potop konkretnie, majac ok 9 lat i pamietam czytałam ją wtedy z zapartym tchem... Od tego momentu mineło troche czasu, a Potop jak zachwycał tak zachwyca...
Ale juz generalizujac i ogolnie o jego tworczości - Sienkiewicz tworzył z rozmachem, nie oszczedzał słow, jego bohaterowie sa swietnie w najdrobniejszych szczegółach opisani, nawet czesto przerysowani. Lubie takie wyraźne sylwetki. Zazwyczaj też ich motycje są jasne i oczywiste wynikaja z nich działania.
Takze ich przygody sa wciagajace. Spotkałam sie juz zarzutem że banalne i ograne. Owszem jak we wszystkich ksiazkach przygodowych. Moim zdaniem ich zaleta jest własnie ich realności wynikajaca z tego prostota.
Opisy przyrody... ech, jak sie je czyta to az czuc zapach traw, podmuchy wiatru i zar słońca... Jest geniuszem opisu. Czesto spotykam się z zarzutem, ze za duzo ich. Mozliwe. Ja je lubie i bardzo załuję, ze wspołcześni pisarze prawie całkiem je pomijaja. Opis moim skromnym zdaniem jest dośc istotna czescią ksiazki. Nawet opis przyrody. Sama akcja nadaje sie na scenariusz a nie na powieść.

No i podstawowa zaleta Sienkiewiczowskich bohaterów - sa prawdziwymi mezczyznami! ;)

Natomiast jezeli chodzi o historyczny aspekt ksiazek... Hmmm.. tak... no nie jest najgorzej. Jezeli chodzi o samo tło historyczne to nawet bardzo dobrze, natomiast same detale obyczajowości... - ale pamietajmy, że pisał to XiX wieczny purytanin :)
No i ten język "staropolski" w Trylogii... :D Ale w sumie ladna stylizacja, klimat oddaje.

Ponadto był swietnym humorystą o czym mało kto wie. Nie pisał tylko dla pokrzepienia serc, choc i w tych ksiązkach sporo jest elementów komediowych (jak w Quo Vadis nie pamietam, w innych owszem).
Proponuje poczytac jego opowiadania np ta trzecia, Autorki, Dumę, Korynek.... - nie ma tam opisów! ;)

Amarië - 2004-11-02, 18:05

:cry: płacze ze wzruszenia, ze ktoś wreszcie zobaczył (oprocz mnie) że Sienkiewicz i jego dzieła są na prawde wielkimi. ah ah :)
Milady moze czytałas "Pamietniki Sienkiewicza"? Co prawda dawno, ale dawno je czytałam, jednak pamiętam, ze każdy szczegolik np. przyrody był opisany i wcale mi sie nie nudziło :mrgreen:

Wulfryk - 2004-11-04, 23:35

Cytat:
Czy Sienkiewicz jest nudny czy rozwlekły to juz sprawa gustu i nie mnie o tym decydowac

No własnie, ja napiszę tylko o swoim skromnym zdaniu :mrgreen:

Cytat:
Pierwszy raz czytalam jego ksiazki, Potop konkretnie, majac ok 9 lat i pamietam czytałam ją wtedy z zapartym tchem...

W moim przypadku była to właśnie trylogia oraz Quo Vadis... To były dosłownie nieprzespane noce spędzone nad książką... MIałem wtedy z 10 lat... Pamiętam jak czytałem z wypiekami na twarzy walkę Ursusa z bykiem.. :roll:
Ale... :wink:

Cytat:
Potop jak zachwycał tak zachwyca...

Czy to nie Gombrowicz pisał (wprawdzie nei o Sienkiewiczu) "ale jak zachwyca, skoro nie zachwyca"? :twisted:

Cytat:
jego bohaterowie sa swietnie w najdrobniejszych szczegółach opisani

No właśnie tu się nie zgodzę... Moim skromnym zdaniem jakkolwiek zwroty akcji, tło historyczne czy te przysłowiowe opisy przyrody są u Sienkiewicza świetne to same postacie... są płaskie i jednowymiarowe. Taka Oleńka B. - wierna, prawa i uczciwa... Taki Wołodyjowski, Skrzetuski... Nawert Kmicic, postać w zamierzeniu skomplikowana i tragiczna moim zdaniem jest papierowy... Jak źli magnaci to źli do szpiku kości, jak dobrzy hetmani to dobrzy do przesłodzenia :wink:
Czyli generalnie - jako ksiażki historyczno-przygodowe mogą być...
Bo o to chodzi w takich ksiazkach - o dobrą rozrywkę w "klimacie" :wink:

Finrod - 2004-11-25, 17:51

Sienkiewicz IHMO jest dobrym pisarzem. Uwielbiam "Krzyżaków". To jedna z moich ulubionych książek (po Silmarillionie i WP).
Uważacie, że Sienkiewicz ma długie opisy przyrody. Przeczytajcie "Starą Baśń" Kraszewskiego. Nawet mnie, dużego miłośnika przyrody, znudziły opisy ptaków, zwierząt i rzek.
Wielu dzisiejszych pisarzy (i nie tylko dziesiejszych) nie opisuje przyrody. Ale jest to do zrozumienia np. w horrorach. Ale w książce o Polsce( :mrgreen: )?? W takiej książce nie może zabraknąć opisów pól, lasów i łąk.

Arwen Telcontar - 2004-12-31, 10:23

Cytat:
Wielu dzisiejszych pisarzy (i nie tylko dziesiejszych) nie opisuje przyrody. Ale jest to do zrozumienia np. w horrorach. Ale w książce o Polsce( :mrgreen: )?? W takiej książce nie może zabraknąć opisów pól, lasów i łąk.

Ja rozumiem opisy miejsca akcji i oczywiście są one potrzebne, aby czytelnik mógł sobie wszystko wyoborazić. Ale powieść to, na litość Eru, nie jest opracowanie zoologiczne i botaniczne. Opisy lasów tropikalnych i ptaków lub ich braku na stronę czy dżungli na 1,5 strony w "W pustyni i w puszczy" mojej wyobraźni nie pobudzały, a wręcz przeciwnie. Czułam się jak na biologii :twisted:
Ale chyba wszystko zależy od podejścia do sprawy. Mogę zrozumieć bardzo długie opisy w Trylogii i "Krzyżakach" w imię patriotyzmu. Natomiast w "Quo vadis" opisy mnie ani trochę nie nudziły. Więc chyba istnieje tu jakiś związek z moim sporym zainteresowaniem starożytnym Rzymem i niewielkim zainteresowaniem stosunkami między słoniami a nosorożcami w Afryce :wink: , których to Sienkiewicz nie omieszkał opisać :lol:
I wszystko to oczywiście moje IMHO. De gustibus :P

Kamil M. - 2004-12-31, 10:53

Ostatnio się zastanawiałem nad tymi (wrrr :twisted: ) opisami przyrody w 'W pustyni i w puszczy' i doszedłem do cudnego wniosku, że tak naparawdę nie ma co Sienkiewicza winić- on widział te wszystkie krajobrazy, był nimi zachwycony i chciał ich wygląd jak najbardziej przybliżyć rodakom, przecież kogo wtedy było stać na podróż do Afryki- prawie nikt nie wiedział jak wygląda sawanna! Jednak jakich by nie miał intencji, to jego książek nie lubię (trzeci raz zabierałem się ostatnio do Quo Vadis- ehhh- człowiek to naprawdę słaba kreatura...) :mrgreen:
Turin Turambar - 2005-05-24, 17:55

Uhm... IMO uznawanie Sienkiewicza za nudziarza jest trochę przeszadzone. W końcu czego oczekiwać od pisarza XIX-wiecznego, dalekiego od współczesności. Trylogia faktycznie niezbyt wciągająca, ale "Krzyżacy", "Quo Vadis" i "W pustyni i w puszczy" całkiem miło mi się czytało...
Miss Elizabeth B. - 2005-05-29, 22:43

Mnie Sienkiewicz straszliwie 'wciągnął'. Trylogię czytałam dawno temu, ale, bo ja wiem, może byłam wtedy mniej cyniczna, połykałam to wszystko z zapartym tchem, bez najmniejszej dozy krytycyzmu, i odbierałam jak jakąś niesamowitą baśń...
...może charaktery u Sienkiewicza są faktycznie jednowymiarowe, albo ktoś jest zły, albo dobry, ale postacie są ciekawe też od innej strony, taki Zagłoba z tym swoim pijańskim dowcipem na przykład.

Ninquel - 2005-07-08, 19:05

To jeszcze ja...

Pan Sienkiewicz... hmm... Ciekawa postać ;) Miał talent do pisania - ale opisów :mrgreen: A przez nadmierną ich ilość akcja książki wlecze się i wlecze... najpierwsz przez 20 stron idą, gadają, idą, siedzą, gadają... A potem nagle w jednym zdaniu mija 20 lat :P Nie lubię takich przeskoków. Wolę, kiedy akcja idzie jednym ciągiem, bez takich nagłych przyspieszeń lub zwolnień ;)

Na razie z jego książek przeczytałam tylko Krzyżaków (był zakład, że przeczytam w weekend :P udało się :P ) oraz W pustyni i w puszczy ;) Oczywiście opisów było sporo ;) Ale przebrnęłam - czytając czasem co trzecie zdanie.... :lol:

Nienna - 2005-07-09, 07:29

Takie spowolnienie akcji to chyba retardacja. Zwykle autorzy używają tego środka, żeby wzmogło się napięcie... czasami jednak wzmaga sie nuda i można zastać przy książce nie człowieka a jego kości...
radziu_88 - 2006-03-23, 20:36

Cóż moim zdaniem Henryk Sienkiewicz był genialny. Można go nie lubić, ale moim zdaniem trylogia jest obowiązkowa, przynajmniej dla historyków i prawdziwych patriotów.
Musze przyznać, że najlepszy jest ,,Potop'', gdyż Sienkiewicz bardzo dobrze splótł w powieści wątek miłosny z narodowościowym. Jej długość wcale nie jest odstraszająca, wręcz przeciwnie. Dla mnie to wielki plus. Co do ,,Pana Wołodyjowskiego'' to myślę, że jest to w całości wielkie romansidło, ale przeczytać można. ,,Ogniem i mieczem'' - całkiem dobre.,,Krzyżacy'' też nie najgorsi.
Co do czytania utworów Sienkiewicza to mam radę: starajcie sie je czytać powoli, jakieś 100-150 stron max. bo inaczej nie wyrobicie. Jeżeli się zastosujecie to zobaczycie, że Sienkiewicz pisał naprawde dobrze.

pozdrawiam

Feadin - 2006-03-27, 15:54

Na widok Sienkiewicza (jego, albo jego ksiazke :P ) dostaje ataku slepej kiszki, dreszczy i innych ataków ;)

Nie powiem, zeby zle pisał, co to to nie :)
W Pustyni i w Puszczy bardzo lubie.
Krzyżaków czytała mi się nawet nawet(pewnie jakby wtedy chora nie byla to ocenilabym gorzej :P )

ale kiedy widze Potop to dostaje ataku....
Nie odstrasza mnie wielkosc, ale raczej sposob w jaki sposob pisze... denerwuje mnie to...
Moze gdybym miała czas, gdybym nie miala na glowie tony innych przedmiotow, podeszlabym do Potopu zupełnie inaczej... ale niestety póki jestem na etapie szkolnym bede gryźć się z Sienkiewiczem do konca swiata i jeszcze tydzien dluzej ;)

AnnMarie - 2006-05-03, 17:29

Bardzo lubię książki napisane przez Henryka Sienkiewicza. Uwielbiam całą Trylogię, najbardziej Potop. Interesujące były również jego inne książki, tzn. Quo vadis , W pustyni i w puszczy oraz Krzyżacy. Kiedyś (do czasów liceum) nie lubiłam jego nowel, właściwie wcale nie lubiłam tego gatunku. Przekonałam się dopiero po przeczytaniu noweli Ta trzecia autorstwa oczywiście Sienkiewicza.
Bardzo cenię Sienkiewicza, podziwiam jego zdolności pisarskie, umiejętność opisywania postaci i świata. Jego powieści podobały mi się, ponieważ opisywały świat którego nigdy nie będę mogła zobaczyć (starożytny Rzym, średniowieczna czy sarmacka Polska) lub którego jeszcze nie widziałam (Afryka, Ameryka).
Cieszę się, że był doceniony w czasie swojego życia, ponieważ wielu nie doczekało chwili chwały. Mam nadzieję, że w przyszłości również o nim nie zapomną...

Rudbekia - 2011-02-23, 19:01

Mówię: Sienkiewicz, myślę: powieści historyczne. A przecież to nie do końca tak. Zaczynał przecież od mocno zaangażowanej, współczesnej prozy - takie Szkice węglem, na przykład, ten nieszczęsny Janko Muzykant, "mała Trylogia" - czyli Stary sługa, Hania i Selim Mirza (ciekawostka - ponoć sam Sienkiewicz miał tatarskich przodków). Później w Bez dogmatu skrytykował dekadentów - którzy nie wiedzieć czemu uznali Płoszowskiego za jednego ze swoich i zignorowali zamysł autora. W głębi duszy Sienkiewicz chyba był dekadentem, skoro postać tak mu się udała...
A i tak najbardziej loffciam Petroniusza. ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group